Rok temu z okazji urodzin mojego wnusia robiłam tort z Myszką Miki. W tym roku, poprzeczka poszła wyżej i powstał tort 3D, już się boję co będzie za rok. Ale... Pierwsze koty za płoty i nawet nie wyszło tak źle. W każdym razie wnusio rozpoznał bohatera ulubionej bajki i oto chodziło. Tort był zrobiony z czekoladowego biszkoptu a właściwie z czekoladowego ciasta ucieranego, przełożonego kremem maślanym i warstwą dżemu z owoców leśnych. Szablony do wycinania elementów jak i samego auta znalazłam w sieci. Jest tego mnóstwo. Do upieczenia ciasta użyłam tortownicy o średnicy 28cm. Moje auto wyszło o wymiarach m/w 15x30 cm i wystarczyło dla 12 osób.
Przepis:
Czekoladowe ciasto:
- 37,5 dag cukru
- 30 dag mąki tortowej
- 6 dag masła
- 5 dag kakao
- 5 jajek
- 1 1/8 szkl. mleka
- 4,5 łyżeczki proszku do pieczenia
Połowę cukru utarłam z masłem w donicy dodając po 1 żółtku. To wymaga dobrego wyrobienia. Następnie dodałam kakao i mleko z wcześniej rozpuszczoną resztą cukru. Pod koniec dodałam mąkę z proszkiem. Na sam koniec dodałam ubite na sztywno białka i delikatnie je wmieszałam. Piekłam w temp. 140 st.C (termoobieg) około 1 godziny.
Krem maślany:
- 1 kostka margaryny Kasi
- 4 łyżki cukru pudru
- 4 jajka
- 1/2 szkl. cukru
- dodatkowo dżem do przełożenia tortu
Masło, margarynę i cukier puder utarłam w donicy. 4 białka ubiłam na sztywno dodając stopniowo cukier a następnie żółtka. Dobrze ubitą masę jajeczną dodawałam po jednej łyżce do utartego tłuszczu w donicy. Jak się dobrze połączy można dodać 2-3 łyżki spirytusu.
Ostatni etap robienia tortu to uformowanie go. Ja skorzystałam z szablonów z sieci, które dopasowałam wcześniej do wielkości mojego ciasta. Po nadaniu ostatecznego kształtu, przełożeniu dżemem i kremem, całość obsmarowałam resztą kremu po to żeby masa cukrowa lepiej się trzymała. Wyjątkowo nie nasączałam blatów ciasta bo uznałam, że jest dość wilgotne.
Przy wykonywaniu elementów ozdobnych z pomocą przyszedł mi filmik:




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz